Kompetencje miękkie w pracy

O tym, jak zorganizowanie koncertu szkolnej orkiestry dętej przyda Ci się w pracy

Nie tak dawno mieliśmy okazję odkurzyć nasze ukryte talenty pedagogiczne i przekazać trochę praktycznej wiedzy studentom różnych kierunków jednego z Uniwersytetów w Polsce. Młodzież, z którą się spotkaliśmy była przesympatyczna, cudowna i zaangażowana – o czym świadczy już sam fakt przyjścia na nasze warsztaty, tym bardziej, że Rektor ogłosił godziny rektorskie i można było wyskoczyć na szybkie piwo albo kebab (kto z nas nigdy nie skorzystał niech pierwszy rzuci kamień 😉). No i mimo, że Ci młodzi ludzie zdecydowanie przywracają wiarę w swoje pokolenie, poczyniliśmy pewne obserwacje, które skłoniły nas do smutnej konkluzji: szkoły w Polsce nie uczą kompetencji miękkich, albo przynajmniej uczą ich za mało.

O jakich umiejętnościach mówimy? Najczęściej wymieniane umiejętności miękkie to:

  1. komunikacja,
  2. zarządzanie czasem,
  3. kreatywne myślenie,
  4. zdolność do adaptacji,
  5. praca zespołowa.

Z drugiej strony na Forum Ekonomicznym w Davos w 2016 roku ogłoszono 10 najbardziej przydatnych umiejętności, które będą wymagane od pracowników w 2020 roku. Na poniższej grafice znajdziecie wszystkie, które wybrali uczestnicy forum.

Zawodowe kompetencje przyszłości

www.weforum.org

Dzisiaj, na progu 2020 już widzimy, że rzeczywiście, każda z wymienionych kompetencji coraz bardziej zyskuje na znaczeniu. Czy jednak współcześni pracownicy mogą pochwalić się posiadaniem tych cech?

Na rynku od lat słychać głosy pracodawców, którzy ubolewają nad poziomem kompetencji miękkich rekrutujących się do ich firm pracowników. Narzekania są tym głośniejsze, im młodszy zatrudniany pracownik. Z drugiej strony pracownicy wypunktowują braki w umiejętności zarządzania zespołem czy podejmowania decyzji u swoich przełożonych. Taka sytuacja nie może dziwić. Pracodawcy zrozumieli, że w coraz bardziej zautomatyzowanym środowisku pracy, o sile pracownika świadczą jego kompetencje społeczne, których robot nie zastąpi.

Rynek pracy zmienia się na naszych oczach. Zarówno z raportu Technologia i człowiek firmy doradczej Deloitte, jak i z opracowania Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych Czy robot zabierze ci pracę? Sektorowa analiza komputeryzacji i robotyzacji europejskich rynków pracy płyną jednoznaczne wnioski. Rosnące znaczenie sztucznej inteligencji, a także rozwój technologii spowoduje zniknięcie z rynku nawet 35% obecnie znanych nam zawodów, ponieważ zadania te będą wykonywać roboty. Powstaną również nowe potrzeby i nowe zawody, o jakich dzisiaj nawet nie myślimy. W takim środowisku coraz cenniejsze stają się cechy typowo ludzkie, takie jak kreatywność, innowacyjność czy empatia.  

Nie ma wątpliwości, że w przyszłości ludzie i roboty będą pracować ramię w ramię. W wielu kwestiach z robotami nie wygramy – one się nie męczą, nie jedzą, a nawet nie śpią (nie wiem jak Wy, ale dla nas wyjście rano z łóżka to często wyzwanie, więc rezygnacja ze snu odpada). Dlatego właśnie, aby mieć pewność, że nasza wartość na rynku pracy będzie rosła – trzeba pamiętać o doskonaleniu umiejętności miękkich.

Czego łatwiej się nauczyć?

Kompetencje miękkie mają zły PR przez swoją nazwę. Słowo „twarde” kojarzy się z czymś poważnym, istotnym i trudnym do zdobycia, przez co prestiżowym. „Twardy orzech do zgryzienia”, „twardy grunt”, „twardy jak stal” – to tylko przykłady potwierdzające regułę.

Z kolei słowo „miękkie” przywodzi na myśl obszary dodatkowe przez co mniej istotne, niekonieczne, opcjonalne oraz łatwiejsze, czy nawet pobłażliwe jak „miękkie serce”.

Tymczasem w przypadku kompetencji jest na odwrót. Nierzadko łatwiej nauczyć człowieka umiejętności twardych, jako przykład mogą posłużyć prawo jazdy, obsługa komputera lub języki obce, niż umiejętności miękkich. Z pewnością przyczynia się do tego fakt, że poziom umiejętności miękkich trudno zmierzyć. Weźmy taką na przykład pracę zespołową. Czy jak pracuję na open space od pół roku i nikogo jeszcze nie zabiłem, to już mogę uważać, że w pracę zespołową umiem dobrze? Podpowiadamy – pół roku to jeszcze za mało, spróbuj pół życia ;P. Ale tak na serio, nie ma jednej uniwersalnej skali, na której się mierzy komunikację, kreatywność czy zarządzanie czasem, właśnie dlatego, że w dużym stopniu są to cechy niemierzalne, a przynajmniej trudne do zmierzenia i porównania.

Kompetencje miękkie

Wracając do meritum: Czego uczą Polskie szkoły?

Polski system edukacji jest tak skonstruowany, że w pierwszej kolejności skupia się na przekazywaniu wiedzy, a nie na doskonaleniu umiejętności miękkich. „Polska szkoła nie kształtuje w uczniach w wystarczającym stopniu kompetencji wychodzenia poza schematy, uczniowie boją się myśleć kreatywnie, nie potrafią współpracować” – piszą autorzy raportu „Szkoła dla innowatora” przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Inne ważne wnioski, które płyną z tego badania to:

  1. Główny grzech polskiej edukacji to promowanie powierzchownej nauki. To powoduje, że 90 proc. wiedzy zostaje wykute na pamięć, a później szybko zapominane.
  2. Po drugie szkoła zabija spontaniczność, m.in. przez zakazywanie uczniom prób rozwiązania problemu, zanim poznają, jaka jest metoda jego rozwiązania. W życiu codziennym zazwyczaj jest na odwrót.
  3. Nauczyciele dość sceptycznie odnoszą się też do tego, że polska szkoła jest miejscem przyjaznym dla inicjatyw związanych z wdrażaniem rozwiązań sprzyjających innowacjom.

Wypowiadają się także przedsiębiorcy, którzy podkreślają, że młody pracownik, który rozpoczyna u nich swoją przygodę z rynkiem pracy często ma mylne pojęcie o tym, jak ją wykonywać. Powstaje luka pomiędzy umiejętnościami absolwentów, a zapotrzebowaniem na kompetencje od pracodawców. Według przedsiębiorców, główną tego przyczyną jest brak w szkole wystarczającej przestrzeni do kreacji, eksperymentowania bez ponoszenia kary za porażki, możliwości podejmowania samodzielnych decyzji oraz współpracy. Tego wszystkiego muszą uczyć się w trybie przyspieszonym w pracy. Według pracodawców, szkoła nie przygotowuje uczniów do życia w realnym świecie, mierzenia się z realnymi problemami i podejmowania realnych wyzwań, a raczej funkcjonowania w wyznaczonych granicach, utartych schematach i według klucza odpowiedzi. Dzisiaj bardzo często wiedza jest ogólnie dostępna online, więc dużo bardziej potrzebną i pożądaną kompetencją jest synteza i analizie tej wiedzy oraz praktyczne jej zastosowanie.

Koniec jednak z narzekaniem!

Ten artykuł nie powstał jednak tylko po to, aby kolejny raz ponarzekać na polski system edukacji, a później umyć ręce i powiedzieć: „no nic nie możemy z tym zrobić”. Po pierwsze pamiętajmy, że nawet największa kreatywność pewnej wiedzy nie zastąpi, w końcu, aby zostać astronautą i zwiedzić księżyc nie wystarczy obejrzeć wszystkich części Gwiezdnych Wojen i myśleć innowacyjnie.

Kompetencje miękkie

A po drugie, chcemy także pokazać, że szkoła to nie jedyne miejsce, gdzie kształtuje się umiejętności i nabywa kompetencję, w końcu nie każdemu tych umiejętności miękkich brakuje – a więc skądś je biorą. I dopóki reforma szkolnictwa nie wprowadzi rewolucji, pozostają inne sposoby, aby szkolić takie obszary jak np. umiejętności miękkie.

Kluczem do wyjścia z tej sytuacji jest samodzielne podejmowanie inicjatyw. Z punktu widzenia rekruterów, którzy przeprowadzają szereg rozmów z młodymi, jeszcze nie doświadczonymi na rynku pracy ludźmi, apelujemy: „nie pytamy o oceny, ani średnią na koniec roku, za to zawsze ważne są dla nas aktywności dodatkowe, jak np.: wolontariat, udział w kołach naukowych, stowarzyszeniach, projektach, praktyki i staże”.

Dlaczego to takie ważne? Bo to właśnie są miejsca, gdzie młodzi ludzie przejmują inicjatywę, podejmują się jakiegoś zadania, za które biorą odpowiedzialność. Nawet jeśli to jest tylko zorganizowanie charytatywnego koncertu noworocznego uniwersyteckiego zespołu orkiestry dętej! Prześledźmy powoli czego nas nauczy takie doświadczenie? Po pierwsze taki koncert trzeba dobrze zaplanować, zorganizować miejsce, bilety, zaproszenia, zaplanować to czasowo wykazać się kreatywnością (chociaż kto nie szaleje na myśl o solówce na waltorni, lub puzonie – toż to rarytas!), a do tego nie da się tego zrobić w pojedynkę, więc współpraca i zarządzanie ludźmi potrzebne są na każdym kroku. Do tego nierzadko trzeba pozyskać sponsorów, pogodzić interesy uczniów i dyrekcji, a nawet dbać o to, aby na dzień przed występem klarnet nie wyleciał ze składu (a jak wyleci to mieć plan B). Zdobyte w ten sposób umiejętności bardzo procentują w pracy zawodowej. I to nie tylko marząc o karierze event managera!

Kompetencje miękkie w pracy

Dlatego jeżeli jeszcze się uczysz, ale już myślisz o swojej przyszłości pamiętaj, że aby stać się konkurencyjnym na rynku pracy walcz nie tylko o kompetencję twarde i zdobywanie wiedzy, ale także ucz się umiejętności miękkich – tak pożądanych na rynku pracy!